Kampania wrześniowa
Fryderyk oblał egzamin, ponieważ się nie uczył. Jednakże gdyby przygotował się do tego zaliczenia, na pewno powiodłoby mu się. Ale przecież nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Jak to się powszechnie mówi, student bez września to jak żołnierz bez karabinu. A że Fryderyk był już w wojsku wiedział, jak wiele w tym prawdy. Dlatego też nie załamał się i postanowił bez większych wyrzutów sumienia realizować plany wakacyjne, które poczynił już ponad miesiąc temu. Jak wróci z wyjazdów to weźmie się ostro do nauki. Znał siebie i był pewien, że jak tylko będzie chciał, to zrealizuje swój zamiar. Był odpowiedzialną jednostką, tak więc jego najbliżsi też nie wpadli w niepotrzebny popłoch.
Byli już wystarczająco dumni, że Fryderykowi udaje się tak wspaniale pogodzić pracę i naukę. Kto by pomyślał, że ten podwórkowy łobuz w przyszłości zostanie inżynierem. Rodziców rozpierała duma, to zaś zawsze motywowało go do pracy. Był szczęśliwy dając im radość i zawsze miał na uwadze to, by ich nie zawieźć mimo, iż zdarzało mu się popełniać czasem błędy.
Copyright © 2008 - 2010 Warszawa - Olivia Guigue. Zakaz kopiowania treści. • System: Wordpress.org. • Grafika: Tambayanbox.org.