Pełna kultura
Pewnego dnia weszłam do damskiej ubikacji mieszczącej się w budynku naszej firmy i oniemiałam. Jakaś pani przede mną musiała mieć takie ciśnienie, że jej fekalia przyozdobiły nie tylko podłogę, ale również i ściany dookoła muszli. Nie chcąc psuć swego misternego dzieła, pozostawiła je nietknięte dla kolejnych korzystających z toalety pań. To wspaniały gest z jej strony, naprawdę! Dzieło to natchnęło mnie głęboko i tak oto powstał czterowiersz chwalący jakże wysoką kulturę osobistą tej pani. Oto on: „Gdy z tyłka mi strzela jak z procy, daremnie szukam pomocy. Jako pamiątkę przyjemną zostawiam mozaikę ścienną.”
I proszę, może ja nie byłam jedyną osobą natchnioną dokonaniem pani i powstało jeszcze jakieś inne dzieło, o niebo lepsze i wartościowsze? Morał z tego taki, że czasem może się wydawać, że coś jest tylko czymś złym i mało wartościowym, ale ostatecznie okaże się, że było to motorem to powstania czegoś naprawdę niezwykłego w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Copyright © 2008 - 2010 Warszawa - Olivia Guigue. Zakaz kopiowania treści. • System: Wordpress.org. • Grafika: Tambayanbox.org.